Aneta Kułakowska

radca prawny

Moja praca koncentruje się wokół doradztwa spółkom kapitałowym w bieżącej działalności oraz przedsiębiorcom prowadzącym działalność również w innych formach prawnych.
[Więcej >>>]

Sklep z ebookami

Odpowiedzialność prezesa zarządu spółki za wypadek drogowy – rozmowa z adwokatem Adą Chmielewską-Ciż

Aneta Kułakowska28 lipca 2020Komentarze (0)

Jestem przekonana, że czekaliście na wpis o Odpowiedzialności prezesa zarządu spółki za wypadek drogowy. Nierzadko pytaliście jaki wpływ ma taka odpowiedzialność na możliwość pełnienia funkcji w zarządzie. Nie będzie to jednak zwykły wpis, ale zapis mojej rozmowy z adwokatem Adą Chmielewską-Ciż. Liczę, że rozmowa Was zainteresuje.

Pani Mecenas jest warszawskim adwokatem i specjalizuje się w sprawach karnych. Prowadzi bloga Jestem podejrzany. Swojego bloga kieruje do sprawców wypadków komunikacyjnych. Zachęcam Was do odwiedzenia bloga Pani Mecenas i subskrypcję.

Odpowiedzialność prezesa zarządu spółki za wypadek drogowy - Ada Chmielewska-Ciż - adwokat

***

Odpowiedzialność prezesa zarządu spółki
za wypadek drogowy

Aneta Kułakowska: Pani Mecenas, zaprosiłam Panią do rozmowy, aby przybliżyć moim Czytelnikom kwestie odpowiedzialności prezesa zarządu spółki, za wypadek drogowy. Jak kształtuje się taka odpowiedzialność?

Ada Chmielewska-Ciż: Odpowiedzialność każdego kierowcy i kierującego pojazdem występuje zasadniczo w trzech reżimach: administracyjnym, cywilnym i karnym.

Oczywiście wiele zależy od tego czy prezes zarządu spółki, pracownik czy współpracownik w chwili wypadku drogowego kierował własnym pojazdem czy pojazdem należącym do spółki. A także zależy od tego, w jakim stosunku prawnym pozostaje w relacji ze spółką. 

A.K.: Czy może Pani pokrótce opisać wspomniane rodzaje odpowiedzialności?

A.C.C. Oczywiście. Pod pojęciem odpowiedzialności administracyjnej rozumiem odpowiedzialność osoby fizycznej bądź prawnej za kwestie związane ze stanem technicznym pojazdu, uprawnieniami do kierowania nim czy posiadaniem ubezpieczenia OC.

Odpowiedzialność kierowcy (w tym oczywiście odpowiedzialność prezesa zarządu spółki) za dochowanie obowiązków związanych z posiadaniem prawa jazdy spoczywa tylko i wyłącznie na nim. Np. obowiązek poddania się badaniom lekarskim.

Natomiast jeśli chodzi o stan techniczny pojazdu czy jego ubezpieczenie – odpowiada za to właściciel lub posiadacz, czyli spółka.

Prezes zarządu bądź inny pracownik spółki może być obarczony obowiązkiem dbania o stan techniczny auta. I w związku z tym również podejmowania określonych czynności administracyjno-technicznych na mocy stosunku pracy albo umowy cywilnoprawnej. Ale wymaga to sprecyzowania w umowie. Jednak nawet jeśli prezes zarządu nie ma takiej umowy, może ponieść odpowiedzialność jako organ spółki.

Odpowiedzialność cywilna w tym wypadku to odpowiedzialność za szkody wyrządzone na skutek wypadku czy kolizji drogowej spółce, innemu pracownikowi bądź osobom trzecim.

Odpowiedzialność karna wiąże się z popełnieniem czynu będącego przestępstwem i ponosi ją tyko sprawca czynu.

W przypadku przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji nie ma mowy o odpowiedzialności karnej osoby prawnej. Gdyż przestępstwa tego rodzaju nie są objęte przepisami ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.

A.K.: Spółka musi wykupić ubezpieczenie OC pojazdów, a często wykupuje także ubezpieczenie AC. Czy na gruncie odpowiedzialności cywilnoprawnej to nie rozwiązuje problemu?

A.C.C.: Niestety, nie do końca. Nie ma problemu, jeśli sprawcą kolizji czy wypadku jest osoba trzecia. Problemy pojawiają się kiedy to pracownik czy współpracownik spółki będzie winnym.

Jego odpowiedzialność względem poszkodowanych i spółki będzie zależała od tego czy do wypadku doszło w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych czy nie, czy umowa łącząca strony to umowa o pracę czy nie, a jeśli jest to umowa o pracę – czy samochód został pracownikowi powierzony.

Jeśli nasz przykładowy prezes zarządu jest tzw. etatowcem i wyrządzi szkodę w mieniu lub na osobie pojazdem służbowym, w czasie wykonywania pracy, to zgodnie z art. 120 kodeksu pracy, szkodę naprawić musi pracodawca, który może odesłać poszkodowanego do swojego ubezpieczyciela, celem dochodzenia roszczeń z ubezpieczenia OC.

Pracodawca z kolei będzie miał wobec pracownika roszczenie o naprawienie szkody, ale tylko w granicach rzeczywistej straty i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.  Z reguły szkoda ta obejmie koszt naprawy auta, utratę jego wartości czy utratę zysków pracodawcy.

Co do zasady pracownik odpowiada względem pracodawcy do równowartości 3-miesięcznego wynagrodzenia, ale jeśli wyrządzi szkodę umyślnie – będzie odpowiadał bez ograniczeń. Jego odpowiedzialność ulegnie zmniejszeniu bądź wyłączeniu w zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do powstania albo zwiększenia szkody.

Gdy samochód został pracownikowi powierzony (ważne jest tu dopełnienie formalności określonych w Kodeksie pracy) będzie on odpowiadał względem pracodawcy za szkodę w pełnej wysokości. Niezależnie od tego czy powstała ona z winy umyślnej czy nieumyślnej. Od tej odpowiedzialności pracownik uwolni się wykazując, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, np. gdy pracodawca nie zapewnił warunków umożliwiających ochronę powierzonego mienia.

Niezależnie jednak od tego czy auto było pracownikowi powierzone czy nie, jeśli wyrządzi on szkodę nie przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych (np. po godzinach pracy albo w czasie pracy ale nie w związku z obowiązkami pracowniczymi) to, niestety, sam poniesie odpowiedzialność.

Zupełnie inaczej kształtuje się sytuacja osób świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych czy tzw. kontraktów menadżerskich. Nie podlegają one takiej ochronie jak pracownicy. Odpowiadają więc one względem spółki i osób trzecich na zasadach ogólnych. Określonych w Kodeksie cywilnym, z uwzględnieniem stosownych regulacji zawartych na tę okoliczność w umowie łączącej strony stosunku cywilnoprawnego.

Niestety, nawet jeśli spółka skieruje poszkodowanego do swojego ubezpieczyciela, to w sytuacji np. spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości, ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia bądź stwierdzonego braku uprawnień do prowadzenia pojazdów ubezpieczyciel będzie miał roszczenie zwrotne do sprawcy wypadku. 

A.K.: A czy odpowiedzialność karna poniesiona za wypadek drogowy ma znacznie dla prezesa zarządu spółki bądź jej pracownika?

A.C.C.: Wszystko zależy od stanu faktycznego sprawy. Aby ponieść odpowiedzialność karną prezes zarządu spółki bądź jej pracownik musi popełnić przestępstwo. W omawianym zagadnieniu może to być czyn polegający na spowodowaniu katastrofy albo jej niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, wodnym lub powietrznym, spowodowaniu wypadku w tymże ruchu czy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Samo postawienie zarzutów nie pociąga za sobą szczególnie ważkich konsekwencji bo podejrzany pozostaje nadal pod ochroną domniemania niewinności. Ale już zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania powoduje  np. wygaśnięcie stosunku pracy.

Niezależnie od wyniku postępowania karnego wyrządzenie szkody w mieniu pracodawcy może być uznane za jednorazowe naruszenia obowiązków. Negatywnie oddziałujące na ocenę rzetelności i sumienności pracownika i stanowić podstawę zakończenia stosunku pracy.

W przypadków umów cywilnoprawnych opisane okoliczności mogą wywołać niemożność wykonania zobowiązania, co następczo pociąga za sobą zakończenie stosunku prawnego.

Skazanie prawomocnym wyrokiem karnym za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji nie powoduje utraty uprawnień do zajmowania stanowiska członka zarządu, rady nadzorczej czy komisji rewizyjnej.

Zgodnie z art. 18 Kodeksu spółek handlowych nie może być członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatorem albo prokurentem osoba, która została skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w przepisach rozdziałów XXXIII-XXXVII Kodeksu karnego. Tymczasem przestępstwa drogowe umieszczone zostały w rozdziale XX.

Zainteresowanych karnym aspektem wypadków drogowych zapraszam na mojego bloga Jestem podejrzany pl.

A.K.: Dziękuję za rozmowę. Jestem przekonana, że moi Czytelnicy docenią przekazaną w tej rozmowie ogromną dawkę wiedzy.

A.C.C.: Dziękuję bardzo.

 

Liczę, że rozmowa Wam się spodobała. Koniecznie zajrzyjcie na bloga Pani Mecenas.

 

*******

Inne wywiady w blogu:

Udziały w spółce z o.o. w przypadku rozwodu i podziału majątku jednego ze wspólników – rozmowa z adwokatem Aleksandrą Gaczek.

Czy tymczasowe aresztowanie zwalnia członka zarządu z odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe spółki – wywiad z adwokatem Mateuszem Szymkowiakiem.

Postępowanie w sprawach gospodarczych po nowelizacji – wywiad z radcą prawnym Dariuszem Mojeckim.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 507 384 980e-mail: aneta.kulakowska@ak-kancelaria.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez KUŁAKOWSKA I WSPÓLNICY KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH SPÓŁKA KOMANDYTOWA Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest KUŁAKOWSKA I WSPÓLNICY KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH SPÓŁKA KOMANDYTOWA z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem aneta.kulakowska@ak-kancelaria.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: